Kardiologia Ortopedia Neurologia Diabetologia Flebologia Dietetyka
Zweryfikowana treść
Strona główna › Neurologia › Neuropatia

Zdrowie po 50 · Neurologia

„Pieką ich stopy, a leczą kręgosłup”. Ponad milion Polaków nie wie, co naprawdę dzieje się z ich nerwami

Co to jest, skąd się bierze (jedna z przyczyn może stać w Twojej apteczce) i co możesz zrobić już dziś wieczorem w domu, żeby stopy przestały palić

Po lewej rezonans kręgosłupa z zaznaczonym miejscem („Tu szukali przyczyny: kręgosłup”), po prawej stopa z płonącymi nerwami („Tu naprawdę pali: nerwy w stopach”), w kółku portret starszej kobiety
Halina Nowicka z Kielc. Przez trzy lata leczyła kręgosłup. Pieczenie stóp miało zupełnie inną przyczynę.
Dr n. med. Piotr Zawadzki
Konsultacja merytoryczna: dr n. med. Piotr Zawadzki

Agnieszka Wróbel · 1 lipca 2026 · czas czytania: 12 min

Zaczyna się niewinnie: od pieczenia stóp wieczorem, mrówek w palcach, wrażenia, że skarpeta nagle uwiera. Większość zrzuca to na wiek, buty albo kręgosłup. Neurolodzy alarmują, że to często pierwszy objaw neuropatii obwodowej, czyli choroby nerwów, która w Polsce może dotyczyć ponad miliona osób. U sześciu na dziesięć chorych nikt jej na czas nie rozpoznaje. – Najgorsze przychodzi wtedy, gdy stopy przestają piec. Pacjent myśli, że mu przeszło. A to nerw przestał wołać o pomoc – mówi neurolog dr n. med. Piotr Zawadzki.

„Myślałam, że to moja uroda”

Pani Halina, 64 lata, przy stole w kuchni z teczką wyników badań
Halina Nowicka z Kielc. Przez trzy lata zebrała teczkę badań, skierowań i opisów. Żaden nie nazwał jej choroby.

Halina Nowicka z Kielc ma 64 lata. Przez trzydzieści lat stała za ladą w sklepie, więc kiedy trzy lata temu zaczęły ją piec stopy, nie zdziwiła się.

– Wieczorem siadałam w fotelu i zaczynało się: piekło, kłuło, jakby ktoś przykładał mi do podeszew coś gorącego. Myślałam: nic dziwnego, całe życie na nogach. Potem zaczęły drętwieć palce. Takie jakby nie moje. Też to sobie wytłumaczyłam: wiek, krążenie, buty – opowiada.

Rodzinny skierował ją na rezonans kręgosłupa. Wynik: „wypuklina krążka L4/L5”. Potem przyszły dwie serie rehabilitacji na kręgosłup: prądy i laser na odcinek lędźwiowy, po dziesięć zabiegów w serii. Do tego maści i witaminy z apteki.

– Nie zmieniło się nic. U neurologa byłam pięć minut. Zapytał, czy bardzo boli. Powiedziałam, że nie tak bardzo, bo głupio mi było robić z siebie chorą. Popatrzył w wyniki i powiedział: „Rezonans jak u każdej kobiety po sześćdziesiątce, krew w porządku. Pani trochę wydziwia”. I tyle. Wyszłam z receptą na witaminy, odprawiona z kwitkiem – mówi pani Halina.

Z czasem przestała o tym mówić, bo w domu słyszała to samo. – Mąż machał ręką: „Przesadzasz, każdego coś boli”. Więc przestałam mówić cokolwiek. Najgorsze były noce. Leżałam i czytałam w telefonie. Raz wychodziło, że to SM, raz, że nerwica. Bałam się, że to coś strasznego. A potem szłam do kolejnego lekarza i widziałam, jak na mnie patrzy. Powoli zaczęłam myśleć, że mają mnie za wariatkę. Albo za mitomankę, która wymyśla sobie choroby. W końcu sama już nie wiedziałam, czy to naprawdę boli, czy ja to sobie wmawiam – przyznaje.

Ręka starszej kobiety trzyma w nocy telefon z wyszukiwaniem: pieczenie stóp wieczorem
„Powoli zaczęłam myśleć, że mają mnie za wariatkę.” Tak wyglądały noce pani Haliny.

Odpowiedź przyszła po trzech latach. Znajoma z sanatorium dała jej numer do neurologa z Łodzi, dr. n. med. Piotra Zawadzkiego. Pojechała prywatnie. Pierwszy raz ktoś jej nie przerwał i nie spojrzał na zegarek. Zadał jej pytania, których wcześniej nikt nie zadał: czy pieką obie stopy naraz, czy zaczęło się od palców, czy gorzej jest wieczorem. Potem przyłożył do jej stopy cienką żyłkę.

– Na trzech palcach w ogóle jej nie poczułam. Wtedy pierwszy raz ktoś powiedział na głos: neuropatia obwodowa. A potem: „Pani niczego nie wymyśla”. Popłakałam się w tym gabinecie. Nerwy w stopach chorowały od lat. Kręgosłup nie miał z tym nic wspólnego – mówi.

– I usłyszałam coś jeszcze. Że przyczynę trzeba sprawdzić, ale nie trzeba na nią czekać. Bo bez względu na to, co zaczęło chorobę, nerw w stopie głoduje tak samo. I że da się go karmić, codziennie, w domu.

Dziś, cztery miesiące później, pani Halina przesypia noce i znowu czuje pod stopami podłogę. Nie pomogły jej ani tabletki, ani kolejne zabiegi, tylko jedna zmiana: kwadrans co wieczór z opaską na stopie. Neurolog nazywa to „dwiema rzeczami, których nerw potrzebuje codziennie”. Wyjaśniamy ją niżej.

„Pewnie to nic”. Zdanie, które neurolog słyszy co tydzień

Jak to możliwe, że nerwy w stopach chorowały latami, a rezonans, EMG i badania krwi tego nie pokazały? I dlaczego przez trzy lata nikt tego nie nazwał? Zapytaliśmy dr. Zawadzkiego, który w końcu postawił pani Halinie diagnozę.

Historia pani Haliny nie jest wyjątkiem. To reguła.

– Co tydzień siada przede mną ktoś, kto mówi to samo zdanie: „Panie doktorze, pieką mnie stopy, ale pewnie to nic”. Zwykle za tym „nic” stoją dwa, trzy lata leczenia nie tej choroby – mówi dr n. med. Piotr Zawadzki, neurolog z Łodzi z 22-letnim doświadczeniem.

Neurolog dr n. med. Piotr Zawadzki w gabinecie, z monofilamentem do badania czucia w dłoni
Dr n. med. Piotr Zawadzki. Czucie w stopach bada cienką żyłką, monofilamentem: „Pytanie «czy boli?» to za mało”.

Jak wyjaśnia, pacjenci przechodzą bardzo podobną drogę:

– Najpierw sobie to tłumaczą: wiek, buty, kręgosłup. Robią badania, badania są w normie, więc przestają o tym mówić. A w nocy zostają z dwiema myślami: „a jeśli to coś poważnego?” i „a może ja to sobie wymyślam?”.

Te same dwie myśli widać na forach pacjentów. „Myślałam że te drewniane stopy to ,,moja uroda,,Nikt na to nie zwracał uwagi.Trwa to już długo.” – pisze jedna z internautek. Inny internauta pyta: „Czy to nerwica może czy jeszcze jakaś poważniejsza choroba”. Ktoś inny pisze: „Chodzę od lekarza do lekarza i każdy mnie lekceważy...”. Jeszcze inna opisuje: „Biore metformine polprazol Chodze jakbym byla w gipsie Bylam u neurologa to wysłal.mnie do psychiatry.”

– Ta ostatnia wypowiedź to podręcznikowy przykład. Ta pani nie potrzebowała psychiatry. Oba leki, które wymienia, mogą obniżać witaminę B12, więc warto ją sprawdzić. Ale sama B12 nerwów nie uratuje. Nerwy w stopach potrzebują czegoś więcej: codziennej stymulacji. Bez codziennego bodźca nerw słabnie z każdym tygodniem – komentuje neurolog.

➡️ Zobacz także: Test 60 sekund: sprawdź, czy Twoje stopy mówią językiem nerwów

Co to właściwie jest?

Neuropatia obwodowa to uszkodzenie nerwów, które biegną od rdzenia kręgowego do dłoni i stóp.

– Proszę sobie wyobrazić przewody elektryczne. Kiedy izolacja i zasilanie słabną, przewód zaczyna iskrzyć. Pacjent czuje to jako pieczenie, mrówki, szpilki albo przechodzący prąd. To fałszywe sygnały. Jednocześnie prawdziwe sygnały, czyli dotyk, ciepło i nacisk podłogi, docierają coraz słabiej. Stąd wrażenie, że stopy są „z waty” albo „z drewna” – tłumaczy dr Zawadzki.

– Zaczyna się od stóp, bo tam kończą się najdłuższe nerwy w ciele. Jak lampki na końcu długiego przedłużacza: gasną pierwsze – mówi lekarz.

Infografika: nerw od kręgosłupa do palca stopy ma około metra; objawy zaczynają się od palców obu stóp
Najdłuższe nerwy w ciele słabną pierwsze. Dlatego objawy zaczynają się od palców obu stóp.

Test 60 sekund: czy Twoje stopy mówią językiem nerwów?

Dr Zawadzki zadaje swoim pacjentom siedem pytań. Odpowiedz na nie sam:

  1. Czy pieką, mrowią albo drętwieją obie stopy, a nie jedna?
  2. Czy zaczęło się od palców albo podeszew?
  3. Czy objawy nasilają się wieczorem, gdy siadasz albo się kładziesz?
  4. Czy przeszkadza Ci dotyk skarpety, pościeli albo buta, który wcześniej nie przeszkadzał?
  5. Czy czujesz „prąd”, szpilki albo mrówki?
  6. Czy zdarza się, że gorzej czujesz podłogę, ciepło wody albo to, że zsunął Ci się kapeć?
  7. Czy podobne uczucie pojawia się czasem w dłoniach?

– Trzy odpowiedzi „tak” to dla mnie wyraźny sygnał, że problem jest w nerwach obwodowych, a nie w kręgosłupie, butach czy wieku. Pięć i więcej to sygnał, że nerw już długo nie dostaje tego, czego potrzebuje, i że nie wolno dłużej czekać – mówi neurolog.

Skąd się bierze? Przyczyn jest więcej, niż myśli większość pacjentów

– To pierwsza rzecz, którą powinien usłyszeć każdy z pieczeniem stóp: neuropatia to nie wyrok i nie „nerwy w głowie”. To objaw, który ma konkretną przyczynę. Często da się ją znaleźć jednym badaniem krwi – podkreśla dr Zawadzki.

Domowa apteczka: metformina, pantoprazol, omeprazol, suplementy z B6, glukometr i wynik HbA1c
Metformina, leki na zgagę, suplementy z B6, wynik HbA1c. Przyczyna pieczenia stóp może stać w domowej apteczce.

Najczęstsze przyczyny (u jednej osoby często kilka naraz):

  1. Cukrzyca i stan przedcukrzycowy. Najbardziej znana przyczyna, ale daleko nie jedyna. – Nerwy potrafią chorować, zanim ktokolwiek postawi diagnozę – mówi neurolog.
  2. Leki z domowej apteczki. Metformina (lek na cukrzycę i insulinooporność) i brane latami tabletki na zgagę i refluks (omeprazol, pantoprazol) obniżają poziom witaminy B12. Jej niedobór uszkadza nerwy.
  3. Witaminy „na nerwy” w nadmiarze. Za dużo B6 z suplementów samo uszkadza nerwy.
  4. Chemioterapia, tarczyca, alkohol, choroby nerek.
  5. Brak znanej przyczyny. U mniej więcej co trzeciego chorego przyczyny nie udaje się ustalić mimo wszystkich badań.

Przyczyn jest wiele, ale koniec jest jeden: nerw, którego nic nie pobudza, obumiera.

– Niezależnie od tego, co zaczęło chorobę, w stopie kończy się tak samo: najcieńsze nerwy, na końcu najdłuższej drogi w ciele, dostają za mało krwi i tlenu. A nerw żyje tylko wtedy, gdy pracuje. Bez bodźca najpierw krzyczy, potem milknie. Dlatego wielu pacjentom po serii zabiegów jest lepiej, a po kilku tygodniach wszystko wraca. Przyczynę sprawdzamy, ale nerwy trzeba pobudzać od razu. Nie trzeba znać przyczyny, żeby zacząć im pomagać – wyjaśnia dr Zawadzki.

Dlaczego badania „nic nie pokazały”

Pani Halina miała rezonans, rehabilitację i wizytę u neurologa, a na nazwę swojej choroby czekała trzy lata. Dr Zawadzki wskazuje trzy powody.

1. Rezonans pokazuje wypuklinę, bo ma ją prawie każdy.
– Wypuklinę krążka ma ok. 60 proc. 50-latków i prawie 70 proc. 60-latków bez żadnych dolegliwości. Kto z pieczeniem stóp idzie na rezonans, prawie na pewno coś tam znajdzie – mówi lekarz.

Jest prosty sposób, żeby to odróżnić. Ucisk w kręgosłupie daje zwykle objawy w jednej nodze, promieniujące od pośladka w dół. Neuropatia zaczyna się od palców obu stóp jednocześnie.

Infografika: ucisk w kręgosłupie daje objawy w jednej nodze, neuropatia w obu stopach od palców
Jedna noga od pośladka w dół czy obie stopy od palców? To najprostszy sposób, żeby odróżnić kręgosłup od nerwów w stopach.

2. EMG patrzy na grube nerwy, a pieką te najcieńsze. Dlatego EMG może wyjść idealnie, a stopy i tak palą.

3. Na odpowiedź czeka się miesiącami, a wizyta trwa kilka minut.
Na neurologa na NFZ czeka się średnio 1,8 miesiąca, a na EMG 5,7 miesiąca (Barometr WHC, 2025). – Lekarz pyta, czy boli, i zleca rezonans. Nikt nie ma czasu zapytać, czy pieką obie stopy – mówi dr Zawadzki.

Krzyk, szept, cisza. W której fazie jesteś?

Lekarz opisuje przebieg neuropatii w trzech fazach.

Infografika: trzy fazy neuropatii – krzyk, szept, cisza
Gdy pieczenie cichnie, nerw nie zdrowieje. Milknie.

Faza 1: krzyk. Pieczenie, szpilki, prąd, najmocniej wieczorem. Nerw wysyła sygnał alarmowy: brakuje mu krwi i tlenu.

Faza 2: szept. Objawy trochę słabną i pacjent czuje ulgę. – Tymczasem nerw nie zdrowieje, tylko jest wyczerpany – mówi dr Zawadzki.

Faza 3: cisza. Stopy prawie nie bolą, ale też prawie nic nie czują. – To najniebezpieczniejszy moment. Pacjent nie czuje otarcia ani za gorącej wody, więc nic nie robi. Tak zaczynają się rany, które się nie goją.

– Jeśli dziś czujesz pieczenie, to dobra wiadomość: nerw jeszcze walczy i można go wzmocnić. Najgorsze to czekać, aż „samo przejdzie” – mówi neurolog.

Dlaczego nic nie pomagało na dłużej

Pani Halina, jak większość pacjentów, próbowała wszystkiego. Lekarz tłumaczy, dlaczego to nie działało:

Tabletki przeciwbólowe, pregabalina, witaminy B, żel chłodzący, termofor i karta dziesięciu zabiegów
Każda z tych rzeczy pomogła na chwilę. Żadna nie dała nerwom tego, czego potrzebują codziennie.
  • Tabletki przeciwbólowe i leki na ból nerwów wyciszają alarm. – To jak wyłączenie czujnika dymu, gdy w kuchni coś się pali. Robi się ciszej, ale nerw dalej głoduje.
  • Witaminy z grupy B są potrzebne, ale nie dojadą do nerwu, do którego nie dopływa krew. – To paczka bez drogi dojazdowej.
  • Maści, moczenie, termofor dają ulgę na kwadrans. Ciepło z zewnątrz ogrzewa skórę, a do nerwu nie dociera.
  • Zabiegi w gabinecie działają, ale pacjent dostaje serię 10 zabiegów, a potem miesiącami nic. – Nerw potrzebuje bodźca codziennie, a nie od serii do serii. Po serii zabiegów wszystko wraca. A pani Halinie prądy przykładano do kręgosłupa, nie do stóp, gdzie nerwy naprawdę głodowały.

– Nerw reaguje na pobudzanie jak mięsień na ćwiczenia: pobudzany się wzmacnia, zostawiony słabnie. Potrzebuje dwóch rzeczy: krwi i bodźca. Codziennie – podsumowuje dr Zawadzki.

Co zalecam pacjentom? Dwie rzeczy

Po pierwsze: sprawdzić przyczynę. – Proszę poprosić lekarza rodzinnego o HbA1c, witaminę B12, TSH i kreatyninę. Ale z działaniem nie trzeba czekać na wyniki – mówi neurolog.

Po drugie, i to jest najważniejsze: codzienna stymulacja nerwów. – Nerw w stopie trzeba pobudzać codziennie, bo bez tego obumiera. Impuls elektryczny budzi nerwy do życia: pobudza je do pracy i kurczy mięśnie stopy i łydki, które przepychają krew. Ciepło otwiera drobne naczynia, więc ta krew dociera do nerwu z tlenem i wszystkim, czego nerw potrzebuje do odbudowy.

– To dokładnie to, co pacjent dostaje w gabinecie fizjoterapii. Tylko że w gabinecie dostaje to od serii do serii, a nerw potrzebuje tego codziennie. Dlatego zalecam to w domu, na kanapie, co wieczór – mówi dr Zawadzki.

Dobrze pokazuje to eksperyment zespołu amerykańskiego fizjologa Jerrolda Petrofsky'ego. Badacze wzięli 20 osób z chorymi, słabo ukrwionymi stopami i zmierzyli, ile krwi płynie przez stopę. Najpierw stopy tylko ogrzali: przepływ wzrósł o 102 proc. Potem do tego samego ciepła dodali delikatny impuls elektryczny. Przepływ skoczył o 152 proc.

Ten sam nerw w stopie: po lewej bez stymulacji, szary i obumierający, z pustymi naczyniami; po prawej pobudzany codziennie, zdrowy, z naczyniami pełnymi krwi
Nerw bez stymulacji obumiera. Pobudzany codziennie dostaje krew i tlen i wraca do pracy.

– Ciepło otwiera drzwi, a dopiero impuls wprowadza krew do środka. I budzi sam nerw. Nerw bez bodźca słabnie i cienieje, aż przestaje przewodzić. Pobudzane codziennie dostają krew, tlen i wracają do pracy. Tego właśnie brakowało pani Halinie przy termoforze – mówi dr Zawadzki.

Więcej krwi to jedno. Pytanie, czy sam nerw zaczyna lepiej działać. Kolejne badania mówią, że tak:

  • Naukowcy z Imperial College London wykazali, że 10 tygodni codziennej elektrostymulacji poprawiło przewodnictwo nerwów nóg u chorych z neuropatią cukrzycową (2024).

Jedyne urządzenie, które dr Zawadzki poleca do domu: NoomEMS

Pytany, co poleca pacjentom do domu, dr Zawadzki odpowiada bez wahania: NoomEMS, opaskę na stopę i kostkę od polskiej marki Noom.

– Większość urządzeń albo tylko grzeje, albo tylko brzęczy. NoomEMS robi wszystko naraz: impulsy EMS budzą nerwy, ciepło otwiera naczynia, wibracja pobudza czucie podeszwy, a opaska dociska to do stopy przez całą sesję – mówi neurolog.

Jedną taką opaskę dr Zawadzki trzyma w gabinecie. Zakłada ją pacjentom, którzy już w nic nie wierzą.

– Pacjentka siada, zapinam opaskę, włączam. Po dwóch, trzech minutach czuje ciepło, które nie zostaje na skórze jak przy termoforze, tylko schodzi w głąb stopy. Potem przychodzą impulsy: stopa i łydka same się napinają i puszczają, rytmicznie. Po kwadransie pytam, jak stopy. Najczęściej słyszę: „spokojniejsze”. Czasem: „ciepłe, pierwszy raz od lat”. A to dopiero pierwszy wieczór. Dlatego po diagnozie mówię każdemu: badania swoją drogą, a nerwy trzeba pobudzać od dziś – opowiada.

Jak działa NoomEMS:

  • Impulsy EMS pobudzają mięśnie stopy i łydki, które przepychają krew do nerwów.
  • Ciepło w 3 poziomach (40, 50 i 60°C) otwiera drobne naczynia.
  • Wibracja w 3 trybach pobudza czucie podeszwy.
  • Kompresja trzyma ciepło blisko kostki i stopy przez całą sesję.
  • Stabilizacja trzyma kostkę.
  • Tryby do wyboru: EMS, ciepło, wibracja albo wszystko naraz. Neuropatia ma trzy twarze: pieczenie, mrowienie i drętwienie, dlatego ciepło ma trzy poziomy. Każdy zaczyna od 40°C, a wyżej przechodzi, gdy stopa dobrze czuje ciepło.
  • 15–30 minut wieczorem, przed snem. Urządzenie samo wyłącza się po 30 minutach. Kto słabo czuje stopy, przed pierwszą sesją sprawdza ciepło opaski dłonią.
  • Bez kabli: jedno ładowanie wystarcza na 20 sesji po 30 minut.

Dlaczego nie termofor albo tania mata?

  • Termofor, moczenie, maści: samo ciepło. Naczynia się otwierają, ale nic nie przepycha przez nie krwi.
  • Tania mata EMS: albo tylko grzeje, albo daje impuls ledwo wyczuwalny. Leży pod stopą, bez docisku, zamiast ją obejmować, więc krew przez zamknięte, zimne naczynia i tak nie przejdzie.
  • Zabiegi w gabinecie: ciepło i prąd, ale od serii do serii, z dojazdem i kolejką.
  • NoomEMS: ciepło, impuls i wibracja naraz, w opasce, która obejmuje stopę i kostkę, co wieczór w domu. Cała terapia, a nie jej połowa.

– U większości moich pacjentów pierwsza zmiana przychodzi po kilku wieczorach. Po dwóch, trzech tygodniach pieczenie wyraźnie słabnie, a pacjent przesypia noc. Po kilku miesiącach wraca czucie: podłoga, skarpeta, ciepło wody. Tym poprawa różni się od „szeptu”, w którym czucie ucieka – mówi dr Zawadzki.

Jedno zastrzeżenie lekarz powtarza każdemu: – NoomEMS nie jest dla osób z rozrusznikiem serca ani z innym wszczepionym urządzeniem elektronicznym. Po chemioterapii, także w remisji, można z niego korzystać po rozmowie z onkologiem.

Starsza kobieta w fotelu sama zapina opaskę NoomEMS na stopie; na drugiej stopie ma już drugą opaskę
Zakłada się ją w minutę, bez niczyjej pomocy. Sesja trwa 15–30 minut, wieczorem w fotelu.

„Znowu czuję podłogę”

Pani Halina zrobiła badania, które zlecił jej dr Zawadzki, ale na wyniki nie czekała. Za jego radą jeszcze w tym samym tygodniu zaczęła codzienne sesje NoomEMS. Wyniki przyszły dobre: przyczyny nie znaleziono, jak u mniej więcej co trzeciego chorego.

– Doktor powiedział, że to żaden powód, żeby czekać. Nerw i tak trzeba pobudzać – mówi.

– Zakładałam ją co wieczór przed telewizorem. Już po kilku wieczorach czułam, że stopy się uspokajają i kładę się bez tego palenia. Po trzech tygodniach przespałam pierwszą całą noc od nie pamiętam kiedy. Mąż się zdziwił, że rano nic nie mówię o nogach. Dziś, po czterech miesiącach, stoję w kuchni i czuję pod stopami podłogę. Wcześniej nie wiedziałam nawet, że to straciłam. Żałuję tylko, że nikt mi o tym nie powiedział trzy lata temu. Tyle pieniędzy wydałam na zabiegi, a pomogło mi coś, co leży przy kanapie. Każdemu, kogo pieką stopy, mówię: nie czekaj tyle co ja – mówi.

Pani Halina stoi boso na płytkach w kuchni rano i robi kawę
Pani Halina cztery miesiące później: „Stoję w kuchni i czuję pod stopami podłogę”.

Podobnie było z Tadeuszem Kowalczykiem z Łodzi. 67-latek przez osiem lat brał tabletki na zgagę. – Badanie wykazało bardzo niską B12. Dostałem zastrzyki, a wieczorami zakładam NoomEMS. Palce, które miałem jak z drewna, zaczęły czuć po jakichś sześciu tygodniach. Żona mówi, że wreszcie przestałem w nocy chodzić po mieszkaniu – mówi.

Pan Tadeusz, 67 lat, na kanapie z opaskami NoomEMS na obu stopach; w drzwiach stoi żona
Tadeusz Kowalczyk z Łodzi. Osiem lat leków na zgagę, niska B12, a potem codzienne wieczory z NoomEMS.

Co piszą użytkownicy NoomEMS

Komentarze spod publikacji marki Noom na Facebooku:

Czytelnicy, którzy spróbowali po lekturze artykułu, napisali do redakcji:

Zenon, 69 lat, Zabrze
★★★★★
35 lat na kopalni jako elektryk. Cukrzyca od 14 lat, metformina i Milgamma. Stopy jak z drewna. Najbardziej bałem się tego ciepła, bo słabo czuję, więc najpierw sprawdzałem opaskę ręką i zaczynałem od najniższego poziomu. Syn zamówił przez internet, ja zapłaciłem kurierowi. Po dwóch tygodniach poczułem, że spadł mi kapeć. Żona już nie mówi, że przesadzam.
Zenon, 69 lat, Zabrze
Barbara, 71 lat, Lublin
★★★★★
Jestem wdową, mieszkam sama na trzecim piętrze bez windy. Przez dwa lata trzymałam się poręczy obiema rękami, bo nie czułam stopni pod stopami. Zamówiłam przez telefon, pani wszystko mi wytłumaczyła, opaskę zapinam sama. Po sześciu tygodniach zeszłam po zakupy i dopiero na dole zorientowałam się, że nie trzymałam poręczy. Zadzwoniłam do syna do Anglii i się popłakałam.
Barbara, 71 lat, Lublin
Elżbieta, 63 lata, Radom
★★★★★
Jestem emerytowaną księgową. Rezonans: dyskopatia L5/S1, dwie serie rehabilitacji na NFZ i zero poprawy. Cukrzycy nie mam, badania dobre. Zamówiłam z płatnością u kuriera, bo nie ufałam. Po trzech tygodniach przespałam pierwszą noc bez pieczenia.
Elżbieta, 63 lata, Radom
Rafał, 54 lata, Poznań
★★★★★
Jestem magazynierem. Po chemii (jelito grube, dziś remisja) od dwóch lat pieczenie i prąd w stopach. Onkolog mówił, że minie. Nie minęło. Zapytałem go o tę opaskę, powiedział, że działa na stopę i kostkę i że mogę. Zaczynałem od 40 stopni. Po miesiącu wróciłem do butów roboczych bez zaciskania zębów, a w weekend byłem z psem na najdłuższym spacerze od roku.
Rafał, 54 lata, Poznań

Ocena 4,8/5 na podstawie ponad 1000 opinii.

Ile to kosztuje

Prywatna wizyta u neurologa to średnio 227 zł, a u fizjoterapeuty 187 zł. Za jedną wizytę dostajesz jedną sesję. NoomEMS kosztuje mniej niż jedna wizyta i działa codziennie, w domu.

Jak zacząć: zamawiasz dziś, kurier jest u Ciebie jutro, a wieczorem zakładasz opaskę na pierwsze 15 minut. Zaczynasz od najniższego ciepła, 40°C, a wyżej przechodzisz, gdy stopa dobrze czuje ciepło.

Zestaw NoomEMS: opaska, pasek, kabel USB-C i dwa poradniki
Co dostajesz: urządzenie NoomEMS, pasek, kabel USB-C i dwa poradniki gratis.

Co dostajesz:

  • urządzenie NoomEMS: 329 zł
  • e-book „Domowa Terapia Stóp — 12 ćwiczeń”: 99 zł
  • poradnik „Krążenie i Neuropatia — co pomaga naprawdę”: 99 zł
  • Wartość razem: 527 zł. Dziś: 179 zł.

NoomEMS: 179 zł zamiast 329 zł (−46%). Oba poradniki gratis.

Jedna opaska obejmuje jedną stopę i kostkę. Na obie stopy: 2 opaski za 299 zł, z kodem SOS10 269,10 zł. Zestaw wybierzesz na stronie produktu.

Wolisz zamówić przez telefon? Zadzwoń: 880 53 90 90. Przyjmiemy zamówienie i pomożemy przy pierwszym włączeniu. Zamówić może też za Ciebie syn albo córka, a Ty płacisz kurierowi przy drzwiach.

Specjalnie dla czytelników Zdrowotne SOS: dodatkowe 10% rabatu z kodem SOS10. Kod naliczy się sam po kliknięciu w przycisk poniżej. Z kodem NoomEMS kosztuje 161,10 zł.

Bez ryzyka:

  • 90 dni na zwrot. Użyj przez dwa tygodnie, codziennie po 20 minut, tak jak pani Halina. Większość osób czuje różnicę już po pierwszym tygodniu. Jeśli Ty nie poczujesz, wystarczy jeden e-mail albo telefon, a pieniądze wracają w 48 godzin. Bez pytań.
  • 4 lata gwarancji producenta.
  • Dostawa w 24 godziny z magazynu w Polsce, bezpłatna.
  • Płacisz przy odbiorze, kurierowi.
  • Polska marka i polskie wsparcie: pomoc@noom.pl, tel. 880 53 90 90.

„To nie jest nic. I to nie jest wyrok”

Na koniec pytamy dr. Zawadzkiego, co powiedziałby osobie, która czyta ten tekst wieczorem, z piekącymi stopami.

– Że niczego sobie nie wymyśla. To, co czuje, ma nazwę i nie jest wyrokiem. Są trzy drogi. Można czekać, aż samo przejdzie, tyle że pieczenie nie przechodzi, tylko cichnie. Można zrobić same badania: zatrzymają niszczenie, ale nerwu nie odbudują. Albo zrobić badania i od dziś dawać nerwom krew i bodziec, 15–30 minut co wieczór. Tę drogę wybiera większość moich pacjentów – mówi neurolog.

– Nerw, który dziś jeszcze pali, można wzmocnić. Za rok może już nie mieć czym krzyczeć. Zacząć można dziś wieczorem, w domu – dodaje dr Zawadzki.

Stosuj zgodnie z instrukcją. Nie używaj podczas snu ani pod kołdrą. Nie stosuj przy rozruszniku serca i innych wszczepionych urządzeniach.

Komentarze (137)

  1. Lila_552 dni temu

    Czytam i nie wierzę. Trzy lata mama chodziła z tymi stopami od lekarza do lekarza. Rezonans, wypuklina, rehabilitacja, znowu rezonans. Nikt jej cukru nie sprawdził porządnie. W końcu prywatnie hemoglobina glikowana i wyszedł stan przedcukrzycowy. Trzy lata w plecy.

  2. pacjentka2 dni temu

    „Taka pani uroda”. Tak mi powiedziała lekarka rodzinna, jak mówiłam, że stopy mnie pieką co wieczór. Taka uroda. 58 lat mam.

  3. Zbyszek601 dzień temu

    Metformina 9 lat i omeprazol na żołądek od 6. Nikt mi nigdy nie powiedział, że to B12 wypłukuje. Zrobiłem badanie po tym artykule: 178. Dolna granica. Palce jak z drewna od dwóch lat, a ja myślałem, że to od butów roboczych.

  4. ew2242 dni temu

    w polsce nie chodzi o to żeby cie wyleczyć tylko żebyś chodził co miesiąc po receptę

  5. Halina K.2 dni temu

    Mam wszystko to co pani Halina z artykułu, nawet imię to samo. EMG w normie, rezonans „zmiany zwyrodnieniowe”, neurolog 5 minut i do widzenia. A ja w nocy nie wiem, gdzie te nogi położyć. Dobrze, że ktoś wreszcie napisał, że to nie jest w głowie.

  6. Marek z Radomia1 dzień temu

    Sceptycznie podchodzę do takich urządzeń z internetu. Ktoś to naprawdę ma, czy same reklamy?

  7. sdf2 dni temu

    Ciekawa sprawa z tym, że pieką OBIE stopy. Nikt mi tego nigdy nie wytłumaczył. Kręgosłup to jedna noga. U mnie zawsze obie i zawsze od palców. No to chyba wszystko jasne.

  8. pielęgniarka_diab1 dzień temu

    Pracuję 19 lat w poradni diabetologicznej. Wszystko, co tu jest napisane, to prawda. Połowa pacjentów przychodzi z neuropatią, o której nie wie. Monofilamentem na NFZ bada się rzadko, bo nie ma czasu. A jak stopa przestaje boleć, ludzie się cieszą, a my wiemy, co to znaczy.

  9. Lucjan2 dni temu

    Na EMG czekałem 7 miesięcy. Wynik: w normie. Stopy dalej palą. Tyle z tego NFZ.

  10. córka_mamy1 dzień temu

    Kupiłam mamie dwie sztuki, jedną dla niej, drugą dla cioci, bo obie mają to samo. Mama ma 71 lat i sama sobie zakłada, bez mojej pomocy. Najbardziej się cieszę, że przestała mówić, że „na starość tak już jest”.

  11. Tomasz2 dni temu

    A na Temu takie maty są za 60 zł.

  12. szok2 dni temu

    Najgorsze w tym jest to, że człowiek sam zaczyna myśleć, że wymyśla. Bo wszyscy mówią, że wyniki dobre.

  13. Warmiak1 dzień temu

    Ojciec miał to samo, pieczenie przez lata. Potem przestało. Cieszyliśmy się. Pół roku później rana na pięcie, której nie czuł. Szpital. Gdybym wtedy wiedział to, co w tym artykule o „ciszy”, zareagowałbym inaczej.

  14. Danuta1 dzień temu

    Ja mam tak, że piecze mnie tak mocno, że ciepło odpada. Czy przy tym to w ogóle ma sens?

  15. Anonim2 dni temu

    Suplementy z B6 łykam od lat, bo „na nerwy”. Teraz czytam, że nadmiar szkodzi. Sprawdziłam: w magnezie jest B6, w tabletkach na nerwy B6 i jeszcze kompleks B. Ręce opadają.

  16. Ryszard 671 dzień temu

    Mam od dwóch miesięcy. Nie będę pisał, że cud, bo nie cud. Ale śpię. Pierwszy raz od dwóch lat przesypiam do rana. Żona mówi, że przestałem się kręcić po łóżku. Dla mnie to wystarczy.

  17. matematyka2 dni temu

    Lekarze powinni to czytać, a nie pacjenci.

  18. Irena z Łodzi1 dzień temu

    Zrobiłam test z artykułu. 6 na 7 „tak”. Idę jutro po skierowanie na HbA1c i B12, a urządzenie zamówiłam, bo na neurologa i tak czekam do lutego.

  19. Anonim2 dni temu

    U mnie po chemii. Stopy i dłonie. Onkolog powiedział, że „może przejdzie”. Minął rok i nie przeszło. Dobrze, że tu też jest o chemioterapii, bo o nas nikt nie pisze.

  20. Mariusz Z.1 dzień temu

    Ile to kosztuje ta cała fizjoterapia prywatnie? U nas 180 zł wizyta. Raz w tygodniu to już 700 miesięcznie.

  21. Bożena1 dzień temu

    Kupiłam, przyszło następnego dnia. Obsługa prosta, trzy przyciski. Stopy wieczorem cieplejsze i nie mrowią tak jak wcześniej. Zobaczymy za miesiąc, na razie jestem zadowolona.

  22. Anonim2 dni temu

    A kardiolog mi mówił, że to krążenie. Ortopeda, że kręgosłup. Neurolog, że wiek. Każdy co innego. Pierwszy raz czytam coś, co się składa w całość.

Artykuł sponsorowany w celach reklamowych. Wyniki mogą się różnić w zależności od indywidualnych przypadków. Produkt nie jest wyrobem medycznym.
NoomEMS — 179 zł
90 dni na zwrot | Dostawa 24 h gratis | 4 lata gwarancji

NoomEMS — 179 zł

Dostawa do
SPRAWDŹ DOSTĘPNOŚĆ