Bo twoja tabletka działa. Tylko idzie do głowy 45 minut.

Nie ma w tym twojej winy. Tabletka robi swoje, tylko idzie przez żołądek i krew. Do głowy dochodzi po 45 minutach.
W ataku żołądek staje, a przy wymiotach tabletka ląduje w misce. Kiedy wreszcie dochodzi do głowy, atak trwa już trzy kwadranse i ból jest na szczycie.
Brać wcześniej i więcej się nie da: od 10 dni tryptanu w miesiącu głowa zaczyna boleć od samych tabletek.
Tabletka nie jest twoim wrogiem. Wrogiem są te 45 minut.
„Tryptany działały, ale zawsze dochodziły za późno. Teraz przy pierwszym ucisku za okiem zakładam maskę, a tabletka czeka w szufladzie.” — Beata, 51 · Łódź








